Jun 02 2014

Zamknęliśmy największą transakcję w historii KRUKa

Piotr Krupa, prezes zarządu KRUK SA, rozmawia z redakcją StockWatch.pl o wynikach finansowych spółki i planach na najbliższe miesiące

StockWatch.pl: Rynek bardzo pozytywnie zareagował na Państwa raport kwartalny, a KRUK przyzwyczaja inwestorów do lotów na coraz większych wysokościach. Wynik pierwszego kwartału, 40 mln zł zysku netto, jest ponownie rekordowy. Co sprawia, że udaje Wam się rosnąć praktycznie nieprzerwanie?

Piotr Krupa: Wynik netto w pierwszym kwartale jest o ponad 100 proc. wyższy od wyniku w pierwszym kwartale ubiegłego roku i jest rekordowy w historii spółki. Przekroczyliśmy także o 36 proc. konsensus zysku netto przygotowany przez PAP na podstawie prognoz wyników pierwszego kwartału dla KRUKa. Wyniki KRUKa rosną systematycznie. Staramy się konsekwentnie budować wartość spółki w oparciu o model biznesowy. Wciąż model ten jest unikatowy w branży zarządzania wierzytelnościami, zarówno w Polsce jak i za granicą. Przypomnę, że KRUK jest instytucją finansową, która osobom zadłużonym, naszym klientom, oferuje produkt finansowy w postaci rozłożenia zadłużenia na raty, takie możliwe do spłaty. To nasza przewaga konkurencyjna. Dobre wyniki są potwierdzeniem, że nasza strategia prougodowa działa.

Spłaty z portfeli w pierwszym kwartale były wyjątkowo wysokie. Czy należy to intepretować tak, że poprawia się sytuacja dłużników, czy może poprawiliście Państwo skuteczność metod windykacji?

Tak, obserwujemy pozytywny wpływ poprawy sytuacji ekonomicznej na kondycję gospodarstw domowych w Polsce i na rynkach zagranicznych. Jednak bardzo dobry poziom spłat w dużej mierze jest efektem naszej strategii prougodowej. Wsparciem naszej strategii jest szeroka kampania prowadzona w pierwszym kwartale za pośrednictwem mediów masowych w Polsce i Rumunii. Miała ona za zadanie aktywizację osób zadłużonych i zachęcenie ich do kontaktu z KRUKiem w celu uzgodnienia możliwych sposobów spłaty zadłużenia. Promowane przez nas rozwiązanie w postaci zawarcia ugody i regulowania zaległości w dogodnych ratach cieszy się coraz większym uznaniem wśród osób zadłużonych.

Gorzej niż przed rokiem radził sobie za to segment inkasa. Czy ten rynek jest nadal perspektywiczny? Jaki macie na niego pomysł?

Rynek inkaso jest bardzo konkurencyjny, ale dzięki odpowiedniej efektywności operacyjnej KRUKa w dalszym ciągu jesteśmy w stanie osiągać dobre wyniki w tym segmencie. Działalność inkaso wygenerowała 8 mln zł przychodów i 2,8 mln zł marży w pierwszym kwartale tego roku. Wartość nominalna spraw przyjętych do obsługi w pierwszym kwartale wyniosła natomiast 696 mln zł. Przychody i marża inkaso w pierwszym kwartale 2013 roku to odpowiednio 14,3 mln i 9,2 mln zł. Różnica w wynikach osiągniętych w pierwszych kwartałach 2013 i 2014 jest wynikiem bardzo dobrych rezultatów w obsłudze spraw korporacyjnych w pierwszym kwartale. Nieustannie podkreślamy, że segment inkaso zawsze był i będzie bardzo istotnym elementem modelu biznesowego KRUKa.

W pierwszym kwartale KRUK wydał na pakiety wierzytelności rekordową kwotę 269 mln zł, w tym większość bo aż 230 mln na pakiet wierzytelności hipotecznych. Czy to oznacza, że nie było ciekawych ofert wierzytelności detalicznych?

Bez zakupu portfela wierzytelności zabezpieczonych hipotecznie od Getin Noble Banku, nakłady na wierzytelności konsumenckie w pierwszym kwartale wyniosły blisko 40 mln zł, porównywalnie do pierwszego kwartału 2013 roku, kiedy zainwestowaliśmy prawie 49 mln zł. Warto zwrócić uwagę na fakt, że 2 kwietnia kupiliśmy od Santander Consumer Banku portfel wierzytelności, na który wydaliśmy 36 mln zł. Razem daje to ponad 75 mln zł nakładów tylko na portfele konsumenckie. Rynek wierzytelności konsumenckich jest stabilny i oczekujemy, że taki pozostanie. Na drugie półrocze widzimy większą ilość rozpisanych przetargów, chcemy złożyć oferty we wszystkich.

Wejście na rynek wierzytelności hipotecznych jest rozpoczęciem budowania nowego segmentu działalności. Jest to jednak zupełnie inny rynek, niż ten który znacie dotychczas. Jak KRUK zamierza radzić sobie z odzyskiwaniem wrażliwych długów, mogących rodzić protesty czy kontrowersje?

Zakup pakietu wierzytelności hipotecznych od Getin Banku to pierwsza tego typu transakcja na tak dużą skalę w Polsce i niewątpliwie najważniejsze wydarzenie w KRUKu w pierwszym kwartale. Za zabezpieczone wierzytelności hipoteczne o wartości nominalnej 710 mln zł zapłaciliśmy 230 mln zł. Była to dla nas wartościowo największa dotychczas zrealizowana transakcja na portfelach w historii naszej firmy. Liczymy, że banki będą coraz częściej i chętniej sprzedawały wierzytelności hipoteczne. KRUK jest na to gotowy, posiadamy odpowiednie zasoby organizacyjne i dostęp do finansowania, aby aktywnie uczestniczyć w rozwoju tego rynku. Warto podkreślić, że nabywając portfele wierzytelności hipotecznych, KRUK staje się dla banków partnerem skutecznie wspierającym je w rozwiązaniu problemu nadmiernego zadłużenia osób posiadających nieregularnie spłacane kredyty hipoteczne. W wyniku takiej transakcji wszystkie trzy strony odnoszą wymierne korzyści. Nasze podejście do osób zadłużonych, których wierzytelności hipoteczne są teraz w posiadaniu KRUKa nie zmieni się. Podobnie jak w przypadku innych klientów KRUKa, przede wszystkim będziemy oferować ugodowe rozwiązanie problemu. Do każdej sprawy będziemy podchodzić będziemy indywidualnie. Wszędzie tam gdzie będzie to możliwe chcemy polubownie porozumieć się z osobami zadłużonymi. Jesteśmy otwarci na dialog i poszukiwanie rozwiązań typu win-win.

Jak szacuje Pan docelową rentowność portfeli hipotecznych i w jaki sposób KRUK planuje finansować w przyszłości zakup tego typu wierzytelności?

Weszliśmy na nowy, atrakcyjny dla nas rynek wierzytelności hipotecznych. Nie chcielibyśmy jeszcze jednak ujawniać naszych szczegółowych planów. W tym segmencie bardzo ważny jest stabilny dostęp do finansowania. Przypomnę, że KRUK posiada bardzo dobry dostęp do inwestorów na rynku obligacji, zarówno publicznym jak i prywatnym, a także do rynku kredytów bankowych. Stanowi to naszą istotną przewagę konkurencyjną.

Spółka w zeszłym roku przeprowadziła publiczną emisję obligacji. Czy inwestorzy mogą spodziewać się kolejnych transz?

Chcemy finansować nasze inwestycje z trzech źródeł: kredytów bankowych, obligacji publicznych i prywatnych oraz ze środków wygenerowanych z aktualnie obsługiwanych portfeli. Chcemy kontynuować program emisji obligacji publicznych, w którym oferującym jest Dom Maklerski BDM. Kolejne emisje obligacji będą wynikać z naszych potrzeb inwestycyjnych w nowe portfele wierzytelności, biorąc jednocześnie pod uwagę inne źródła, z których pozyskujemy niezbędny kapitał.

Co działo się w minionym kwartale w kwestii dalszej ekspansji geograficznej? 

Podtrzymujemy naszą chęć wejścia na jeden z nowych zagranicznych rynków w tym roku. Pod uwagę bierzemy aktualnie Niemcy oraz Hiszpanię. Te rynki są dla nas atrakcyjne pod względem skali rozwoju bankowych usług finansowych i rynku zarządzania wierzytelnościami. Chcemy rozpocząć działalność na jednym z tych rynków poprzez utworzenie tam nowej spółki.

Na jakiego wyniki pierwszego półrocza powinni nastawić się akcjonariusze KRUKa?

Początek drugiego kwartału był dla nas bardzo udany. Zamknęliśmy transakcję sprzedaży wierzytelności z portfela zabezpieczonego, z której rozpoznamy w drugim kwartale zysk w wysokości 18,7 mln zł. Transakcja ta została zawarta w ramach procesu zarządzania posiadanym portfelem korporacyjnym. Dodatkowo na początku kwietnia nabyliśmy też wspomniany wcześniej duży portfel wierzytelności konsumenckich od Santander Consumer Banku. 

Dziękuję za rozmowę.